Święta to dla mnie czas wyjątkowy. Co roku spędzam go w gronie najbliższych mi osób, ceniąc sobie przy tym odpoczynek od zgiełku wielkiego miasta i wszechobecnej technologii. W kąt rzucam telefon, komputer, staram się ograniczać korzystanie z facebooka czy instagrama. Brak mi też czasu na napisanie magisterki czy nowy wpis. Jednak jak to mówią – święta, święta i po świętach, więc pora pochwalić się kochani tym, co grzeczne dziewczynki dostają pod choinkę.

Od razu mówię, nie było tego dużo! Nie znaczy to oczywiście, że byłam niegrzeczna. Po prostu cieżko jest kupić coś osobie, która ma pełen kuferek dodatków i kilkanaście/kilkadziesiąt lakierów. Ostatecznie skończyło się na 3 paznokciowych prezentach (w tym dwóch sprezentowanych przeze mnie samą <3).

1. Lakier Victoria Vynn Pure, No. 052 Femme Fatale – piękny kolor, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Na wzorniku prezentuje się obłędnie! Kryje po 2 cienkich warstwach, ma super konsystencję i pięknie się poziomuje i nie śmierdzi. Na paznokciach wypróbuję go jednak dopiero za jakieś 2-3 tygodnie 🙂

15824178_1188415527903308_1387320870_o_Fotor.jpg

2. Pędzelek BQAN 7mm – zamówiony wcześniej na AliExpress (z tego sklepu), przyszedł po jakiś 2-3 tygodniach. Postanowiłam jednak, że nic tak nie cieszy, jak prezent zrobiony sobie samej. Paczka przyszła jakieś 2 tygodnie przed świętami. Zdecydowałam jednak, że nie otworzę przesyłki i poprosiłam mamę, by odpakowała pędzelek i dorzuciła mi go do świątecznej paczki. Zobaczyłam go dopiero po wigilii przy rozpakowywaniu prezentów. Pierwsze wrażenia? CUDO! bardzo elegancki, świetnie zabezpieczony (przyszedł w plastikowej tubce chroniącej przed uszkodzeniem), dodatkowo otwierany jest jak pióro, więc nie ma mowy o wygnieceniu czy zniszczeniu go podczas transportu! Nie miałam jeszcze okazji go wypróbować, bo czekam aktualnie na żel do zdobień. Sądzę jednak, że będzie idealny. Moja ocena to 10/10.

15817785_1188415634569964_1373358045_o_Fotor.jpg

15784999_1188415641236630_1405429720_o_Fotor1.jpg

3. Lakier ROSALIND, Nr 47 – przeglądając jakiś czas temu hybrydowe nowości wpadłam przypadkiem na kolekcję My Story od Semilac. Ponieważ lakierów tych unikam jak ognia, a 165 Boyfriend Jeans – elegancki odcień niebieskiego z nutą  szarości w tle. Inspiracja: Marzysz o buntowniku z wyboru? Prawdziwym bad boyu? By takiego usidlić potrzeba wiele zachodu, ale ta iskra w oku jest tego warta! Jak go rozpoznać?  Niezaprzeczalnie po spłowiałych jeansach! Autentyczny styl twardych zawodników. Miłość doprawiona ryzykiem smakuje co najmniej ciekawie. wpadł mi w oko niczym buntownik z opisu, postanowiłam poszukać jego odpowiednika na AliExpress. No i kupiłam na próbę ten najbardziej zbliżony kolorystycznie. Zamówiony (tutaj) w wielkim szale promocyjnym 11.11, kosztował nieco ponad 4 zł. Ponieważ paczka dotarła do mojego domu rodzinnego jeszcze przed moim przyjazdem, lakier wylądował razem z pędzelkiem w paczce świątecznej. Zaraz po rozpakowaniu prezentów wzięłam się do sprawdzenia lakieru na wzorniku i tu, UWAGA! Jeden z pierwszych lakierów z AliExpress, który swoją konsystencją przypomina mi hybrydy NeoNail. Świetnie się poziomuje i kryje po 2 warstwach (co widać na wzorniku). Kolor jest przepiękny i tylko czekam, żeby wypróbować go na kimś. Są jacyś chętni? Moja ocena 10/10.

15817744_1188415611236633_349965547_o_Fotor.jpg

Niby drobnostki, a cieszą oko od kilku dni. Cały czas zastanawiam się co z czym połączyć i jakie zestawienie pokazać Wam w najbliższym czasie. Teraz jednak pora skupić się odrobinę na mojej pracy magisterskiej. Napiszcie mi koniecznie co Wy dostaliście pod choinkę i czy były to upominki chociaż odrobinę skierowane do paznokciomaniaczek! 🙂

Advertisements